Menu

mój mąż mnie wkurza...

...bo-jak mawia moja ukochana Żonka Bronka-pochodzi od innej małpy. Zatem skończ jeść i nie pij, zawartość tego bloga grozi zakrztuszeniem.

Zdesperowany mąż

zona.oburzona

Pisałam już kiedyś o serialu Six Feet Under, dzisiaj wspomnę o Desperate Housewives, który również należy do moich ulubionych. Osoby, które go znają, wiedzą, jak obfita jest  galeria różnego rodzaju mężów w tym serialu. Ja chciałabym przypomnieć Wam drugi odcinek drugiego sezonu, w którym Lynette wraca do pracy, a Tom zajmuje się domem. Tom ma swój system, nieco powiązany z podejściem Mojego Męża do mycia naczyń. Otóż nie sprząta cały dzień, aby zrobić to wieczorem hurtowo. Efekt? No cóż. Ilość brudu generowana przez czwórkę dzieci w różnym wieku zawsze będzie olbrzymia. I mąż oczywiście też swoje dołoży. Z łatwością można sobie wyobrazić rozmiar furii, jaka ogarnie żonę po powrocie z pracy po ciężkim dniu, gdy zastanie za drzwiami swojego domu... no burdel, syf, nie bójmy się ostrych słów. Swoją drogą, czy mężów coś takiego spotyka?

Najlepszy  jest sposób, jaki wymyśla Lynette, by sytuację zmienić. Kupuje szczura i wpuszcza go do domu. Efekt zgodny z jej oczekiwaniami, wystraszony napotkanym gryzoniem Tom sprząta dom bardzo dokładnie. Tylko szczur niestety staje się ofiarą...

Muszę przyznać, że w ogóle Lynette i jej pomysły na radzenie sobie z różnymi problemami, to jeden z moich ulubionych punktów tego serialu. Są kreatywne, skuteczne, aczkolwiek zazwyczaj wywołują lawinę zdarzeń. Co w wielu przypadkach sprawiało, że odniesiony sukces gorzko smakował.

Komentarze (5)

Dodaj komentarz
  • duma_i_uprzedzenie

    :-) Też uwielbiam ten serial, a Tom był dla mnie i tak zawsze wzorem taty i męża, mimo tych bałaganiarskich zapędów.

  • zona.oburzona

    Z tym wzorem to różnie bywało (a dziecko ukrywane w Seattle na przykład?), ale faktycznie ta rodzina chyba po prostu najnormalniejsza jest z tego całego bajzlu :D

  • dwiesroki

    Też lubimy ten serial. Lubię Lynette, podziwiam jej kreatywność, ale jej pomysły nie zawsze są etyczne, czasem doprowadza to do większego fermentu.

  • duma_i_uprzedzenie

    Zapomniałam o dziecku, fakt. Coś by się tam pewnie jeszcze znalazło. Ale moment, który mnie poważnie wzruszył w wykonaniu Toma, to piękne słowa o małżeństwie, które mówi do Boba i Lee na ich ślubie, kiedy się kłócą o lodową rzeźbę. Teraz tak myślę... chyba każda z nas może się nad nimi zastanowić :-)

  • zona.oburzona

    O tak, ładne to było.

© mój mąż mnie wkurza...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci