Menu

mój mąż mnie wkurza...

...bo-jak mawia moja ukochana Żonka Bronka-pochodzi od innej małpy. Zatem skończ jeść i nie pij, zawartość tego bloga grozi zakrztuszeniem.

...bo prawie jak Czak Noris...

zona.oburzona

Mój Mąż poprosił mnie, żebym podeszła do kuchni. Pokazuje mi jakieś zabrudzenie na framudze od drzwi, niemałe i w jaskrawym czerwono-pomarańczowym kolorze. Pyta, co to takiego. Ja nie mam pomysłu. Mąż po chwili uderza się w czoło i oznajmia: Już wiem! Zaraz to wytrę!

Gdybym zrobiła konkurs i zapytała Was, co to za brud, jestem przekonana, że nikt nie zgadłby, co to takiego. Już wyjaśniam.

Kilka dni wcześniej zadzwoniłam do Męża przed powrotem do domu i poprosiłam, aby wyjął mi z zamrażalnika zupę meksykańską, której zbyt wielki gar ugotowałam miesiąc temu. Mój Mąż słusznie uznał, że cała zamrożona ilość to co najmniej 2 porcje, on nie chciał, więc uznał, że rozmrozi połowę. Chuck Norris zapewne uderzyłby kantem dłoni w mrożonkę i rozwaliłby ją niczym cegłę, czy drewnianą deseczkę, bo kto jak kto, ale Chuck Norris to chyba umie takie bajery robić. Wracając do Męża. Zupa zamrożona została w pudełku litrowym po lodach waniliowych, przybrała zatem kształt prostopadłościanu, którym Mąż walnął o framugę, rozłupując mrożonkę na dwie porcje, zostawiając przy tym urocze plamy.

Ot, i cała tajemnica.

Komentarze (12)

Dodaj komentarz
  • latajacamysz

    No widzisz, postarał sie by połowy nie marnować. Inny na jego miejscu strzelił by focha że nie wie w jakiej zamrażarce, jaka zupa, w końcu wyjął wszystko, a ty potem sie z tym bujaj... Pozdrawiam! ;P

  • czerwonyberberys

    zuch chłopak :):) przygotował żonie obiad przy pomocy framugi :):) jestem pod wrażeniem

  • zona.oburzona

    Ja już kiedyś chwaliłam Męża, że jest kreatywny. Ileż ludzi by wpadło na to, żeby w ten właśnie sposób to zrobić? No ile, ja się pytam?

  • coubeatki

    No pomysłowości to można mu pozazdrościć ;)

  • wanilia39

    po prostu szok! pomysłowość facetów powala...

  • zmeczonasaska

    Tylko pochwalić. Mój po serii marudzeń "ja nie wiem", wymagałby szczegółowej informacji gdzie jest zamrażalnik, w którym miejscu dokładnie jest jakie pudełko z czym w środku i to wszystko pewnie by postawił w zlewie, bo nie dostałby informacji "jak się coś rozmraża" :P + trzy przypomnienia żeby wykonał zadanie ;)

  • podmiot-liryczny

    Mam nadzieję, że to smakowita tajemnica.
    Ojciec PL

  • zona.oburzona

    Zmeczonasaska, faktycznie Mój pojecie rozmrażania kojarzy. Ale dobrze, że Twój włożyłby to do zlewu. Mógłby taką mrożonkę zostawić też po prostu na blacie. Byłoby wesoło.

    OPL, smakowita, w końcu ja robiłam! Chociaż Mój Mąż też cuda potrafi wyczarować, jak mu się chce.



  • duma_i_uprzedzenie

    Mój mąż jak już coś robi w kuchni, to jest bardzo kreatywny. Poważnie, dobrze przyprawia potrawy, łaczy składniki, na które ja bym czasem nie wpadła i wychodzi mu to nieźle. Niestety... generuje przy tym taki chaos i bałagan, że czasem się zastanawiam czy nie zrobić jedzenia samemu i zaoszczędzić sobie sprzątania. Marudzę, wiem.

  • ja-zolza

    Ha ha ha :D Grunt, że skutecznie ;)

  • zona.oburzona

    Duma_i_uprzedzenie, nie marudzisz. Po prostu żądasz całego pakietu i jest to zrozumiałe. Pakiet zawiera: wymyślenie, co będziemy jeść, zakupy, przygotowanie i sprzątnięcie. Mam wewnętrzne przekonanie, że Ty dostarczasz usługę w całości :)

    Zołza, skutecznie i ostatecznie te konsekwencje nie są tragiczne. Myślałam nad tym, jak sama bym to zrobiła. Pewnie próbowałabym przekroić nożem. Oczywiście nie dałabym rady, więc ze złości walnęłabym tym o ziemię :D

  • de_factory

    chapeau bas dla męża:))
    kurcze, nie umiem przewidzieć jak by to było u mnie...

Dodaj komentarz

© mój mąż mnie wkurza...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci