Menu

mój mąż mnie wkurza...

...bo-jak mawia moja ukochana Żonka Bronka-pochodzi od innej małpy. Zatem skończ jeść i nie pij, zawartość tego bloga grozi zakrztuszeniem.

...bo ma parcie na szkło

zona.oburzona

Wybieram się z Córkonią na spacer. Jak mi żal, że to nie lato! Teraz trzeba zakładać te wszystkie warstwy, wbijać dziecko w kombinezon, śpiworek, założyć własną kurtkę i buty, a to wszystko robić w takim tempie, by Córkonia nie oszalała z gorąca. Jeśli jesteśmy w domu razem z Inspiratorem, jakoś się tymi zadaniami dzielimy. A więc ja wiąże swoje buty, w tym czasie Inspirator przygotowuje mi małą kosmitkę w zimowym kombinezonie.

Żona Oburzona: Włożysz mi ją? [do wózka]
Mąż Inspirator: Dobrze, że nie mamy chłopaka.
Żona Oburzona: Dlaczego?
Mąż Inspirator: Bo byś powiedziała... (...)

Ryknęłam śmiechem. 

Mąż Inspirator: Co, tekst na bloga? Wydaje mi się, że moja twórczość wynika z tego, że chcę być sławny na Twoim blogu.

Komentarze (5)

Dodaj komentarz
  • marga77

    On już jest! :D

  • zona.oburzona

    Ale wiesz Marga, o sławę trzeba dbać, trzeba podsycać ten kapryśny ogienek popularności...

  • marga77

    z tym to kłopotu nie będziesz miała raczej ;)

  • jol-ene

    haha, to prawie jak mój tekst do mojego K., przy wigilijnym stole, gdy chciałam przejść i wypaliłam "wsuniesz się?"

  • zona.oburzona

    Jol-ene, uśmiałam się :)

© mój mąż mnie wkurza...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci