Menu

mój mąż mnie wkurza...

...bo-jak mawia moja ukochana Żonka Bronka-pochodzi od innej małpy. Zatem skończ jeść i nie pij, zawartość tego bloga grozi zakrztuszeniem.

...bo nie wiem, na jakim świecie żyje

zona.oburzona

Miasto powyżej 500 000 mieszkańców, XXI wiek. Ona, on i ono. I dialog:

Mąż Inspirator: No i byłem w tym żłobku obok nas, ale sam nie wiem, ten językowy były chyba lepszy.
Żona Oburzona: Ale ten językowy jest droższy.
Mąż Inspirator: No a ile kosztuje?
Żona Oburzona: Patrzyłam niedawno na cennik, w zależności od ilości godzin i posiłków tak gdzieś 800-1000 złoty.
Mąż Inspirator: 1000 za semestr? To wcale nie tak dużo.
Żona Oburzona: Za semestr? Żartujesz? Za miesiąc!
Mąż Inspirator: Za miesiąc? To żłobek kosztuje tyle, ile opiekunka? Bez sensu.

Niezły dowcip, nie? 

Komentarze (3)

Dodaj komentarz
  • marga77

    i ma racje, zatrudnić opiekunkę z Ukrainy i będzie językowo ;)

  • sekretarka.bozeny

    haha, Marga rozbiła system :D

  • aotahi

    Z własnego podwórka - jeśli żłobek kosztuje tyle samo co opiekunka, to lepiej wybrać opiekunkę, a dziecko posłać do instytucji opiekuńczej za rok. Od przechorowanej pierwszej zimy Was to nie uchroni, ale będzie się łatwiej z pociechą dogadać.
    U nas opiekunka kosztuje 2 razy tyle, co żłobek...

© mój mąż mnie wkurza...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci