Menu

mój mąż mnie wkurza...

...bo-jak mawia moja ukochana Żonka Bronka-pochodzi od innej małpy. Zatem skończ jeść i nie pij, zawartość tego bloga grozi zakrztuszeniem.

Wpisy otagowane : planowanie

...bo się rozminęliśmy w planach

zona.oburzona

To był chyba jeden z pierwszych wpisów na moim blogu...

Jak wiecie, Mój Mąż aktualnie pracuje poza miejscem zamieszkania. Praca ciekawa, atrakcyjna pod wieloma względami, w zasadzie dla nas obojga jest istotne, by rzecz wypaliła. Przymykam więc oko na to, że jestem sama, że go nie ma, że nie ma głowy do tego, by zadzwonić, że czasem nie przyjeżdża na weekend. Zaakceptowałam też to, że na długi weekend, a raczej na długi tydzień nie przyjeżdża. Mimo to wzięłam sobie wolne, aby odpocząć. Zaplanowałam sobie różne spotkania, rozrywki, wypad w góry.

Wczoraj niespodziewanie przyjechał, między innymi dlatego, że skończyły się czyste skarpetki. Dzisiaj miał jechać z powrotem. Okazało się, że zostaje w domu na cały tydzień.

Cieszę się, że trochę czasu ze sobą spędzimy. Ale z drugiej strony...

Dzisiaj wyjeżdżam na 2 dni na babską wycieczkę. I zostawiam go samego. Radość z powodu zaplanowanego wyjazdu trochę mi zmalała, bo skoro już jest, a widzimy się ostatnio rzadko, to i z nim chętnie bym czas spędziła...

Nie ma go - źle, przyjechał - też niedobrze. Wiem, wiem...

...bo ciągle zmienia swoje plany

zona.oburzona

A jak zmienia plany swoje, to tym samym moje. Od tygodnia każdego dnia zmienia się wersja dotycząca jednego z naszych urlopowych wyjazdów. Raz może jechać, raz nie może... Czasem w ciągu dnia potrafi się to zmienić 3 razy. No przecież szlag może człowieka trafić! Dodam, że wyjazd już w przyszłym tygodniu i nie wiem, jak mam to zorganizować i jak ten wyjazd zaplanować. Oczywiście argumentem są różne siły wyższe, które rzecz jasna są najważniejsze. A to, że mieliśmy coś razem robić, że mogą przepaść jakieś pieniądze, zupełnie jest dla niego nieistotne.

© mój mąż mnie wkurza...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci