Menu

mój mąż mnie wkurza...

...bo-jak mawia moja ukochana Żonka Bronka-pochodzi od innej małpy. Zatem skończ jeść i nie pij, zawartość tego bloga grozi zakrztuszeniem.

Wpisy otagowane : Warszawa

...bo porównuje

zona.oburzona

Kto zna Inspiratora, ten wie, że jeśli tylko liczy się na obrazowe opisanie czegoś, to od niego na pewno się to usłyszy.  Obrazowo,  dosłownie i metaforycznie - trzy w jednym.

Zwiedzamy Warszawę. Pokazuję Inspiratorowi szklany żagiel,  czyli budynek zaprojektowany przez Daniela Libeskinda. Ja nigdy nie byłam nim zachwycona, Inspirator uznaje, że wieżowiec jest paskudny. Zwracamy na niego szczególną uwagę, gdy  podziwiamy stolicę z tarasu widokowego PKiNu  o godzinie 22.30.

Ja: W sumie teraz taki oświetlony nie jest taki zły.
Inspirator: Daj spokój, to wygląda jak podświetlony rowek  w tyłku.

Wybaczcie...

Pozdrawiam z, czekając na

zona.oburzona

No i mamy - kolejny przełom. Dzięki temu, jak drogi Blox się zmienia, piszę do Was z podróży, używając tableta. A jestem w stolicy. Pamiętacie, dlaczego? Nie, niestety nie biorę udziału w bloxowej imprezie. Wobrażacie sobie, co by się działo, gdyby główny bohater MMMW pojawił się w tłumie? Zdjęcie na Pudelku gwarantowane, a Inspirator raczej nie odnalazłby się w roli celebryty ;) W każdym razie, dzisiaj zasiądziemy na trybunach Stadionu Narodowego i obejrzymy ceremonię otwarcia siatkarskiego Mundialu. I chociaż niedługo różnica między PZPS a PZPN może polegać jedynie na różnicy jednej literki w nazwie,  właściciel jednej stacji TV przypomniał (chociaż my we Wrocławiu świetnie to wiemy), że mariaż z nim to równia pochyła w dół, a największy ponoć gwiazdor kadry najadł się za dużo czekoladowych deserków, to i tak zaczęłam to czuć. To, czyli atmosferę wielkiej imprezy sportowej, która przez najbliższe 3 tygodnie będzie decydowała o moim harmonogramie. Będziecie kibicować?

Rozpoczęcie sezonu

zona.oburzona

Dzisiaj rozpoczyna się dla mnie szczególny sezon: siatkarze - reprezentanci Polski wybiegną na boisko, by rozegrać pierwszy w tym roku mecz w ramach turnieju o coś, a konkretnie o awans do przyszłorocznych Mistrzostw Europy.

Sezon jest szczególnie szczególny, bo w dodatku rozpoczyna się w moim mieście. Tutaj też siatkarze będą walczyli podczas tegorocznego Mundialu. Delicje dla fanki siatkówki, prawda?

Niestety świadomie odpuściłam sobie walkę o bilety. Drogie są i mało ich. Fundusze, którymi dysponuję, postanowiłam zainwestować w inaugurację Mundialu na Stadionie Narodowym. Czuję, że będzie to niesamowite widowisko, choć pewnie niewiele będzie widać. Ale ta atmosfera, gdy kilkadziesiąt tysięcy ludzi będzie śpiewało hymn... Nie mogę się już doczekać.

Dodatkowo uznałam, że mecz w Warszawie  to świetna okazja, by zabrać Inspiratora na wycieczkę pt. Pokochać Stolicę. Ciekawe, czy mi się to uda?

© mój mąż mnie wkurza...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci