Menu

mój mąż mnie wkurza...

...bo-jak mawia moja ukochana Żonka Bronka-pochodzi od innej małpy. Zatem skończ jeść i nie pij, zawartość tego bloga grozi zakrztuszeniem.

Wpisy otagowane : radio

Bardzo miły dzień

zona.oburzona

Tego było mi trzeba. Dnia spędzanego bez pośpiechu, bez nerwowego odliczania, czy ze wszystkim zdążę. Wbrew pozorom bardzo  pracowitego, ale to miła krzątanina, a nie jakaś harówka, przerywana czytaniem i układaniem puzzli. W tej chwili zdążyłam już zabałaganić całą kuchnię, więc za chwilę będę ją doprowadzać do ładu. U mnie zawsze pieczenie i gotowanie oznacza rozgardiasz, mniej więcej taki, jak na poniższym zdjęciu. Tatuś mi to w genach przekazał.

20141204_204551Czas umila mi Polski Top Wszech Czasów w radiowej Trójce. To świetne ćwiczenie na pamięć. Okazuje się, że niemal wszystkie piosenki mogę radośnie i bez skrępowania wyśpiewywać. Nawet jeśli jakiegoś utworu nie lubię, to i tak słowa znam np. z kolonijnych dyskotek z czasów, gdy takie piosenki jeszcze się lubiło, choć kompletnie nie rozumiało. A Mąż Inspirator zawsze może dodać coś od siebie, zmodyfikować tekst i zawyć: Deeefeeeekowałem! Wiecie, w jakim utworze?

Drobna różnica

zona.oburzona

Poranny rytuał: prysznic, kawa, słuchanie Trójki. Jak zawsze rano pojawia się jakiś temat przewodni, tym razem kwestia rekrutacji do przedszkoli. Po krótkim reportażu pojawiają się komentarze słuchaczy.

Jeden z nich pyta smsem, czy to w porządku, że dziecko dostaje dodatkowe punkty za siostrę lub brata w tym samym przedszkolu. Wiadomość przysłał samotny ojciec przedszkolaka, tak się mniej więcej słuchacz podpisał. Na to dziennikarz komentuje, że on jednak to kryterium jak najbardziej rozumie, bo jak mama odprowadzająca dwójkę dzieci do przedszkola miałaby chodzić do dwóch różnych placówek?

Widzicie to samo, co ja, czy jestem przewrażliwiona?

Nie lubię słuchać ludzi...

zona.oburzona

Jechałam dzisiaj samochodem koło południa, o tej porze w radiowej Trójce można posłuchać audycji Za, a nawet przeciw prowadzonej przez Kubę Strzyczkowskiego. Bardzo lubię tego dziennikarza, program mniej. Za bardzo się denerwuję, gdy słyszę niektóre opinie na antenie.

Dzisiejszy temat: Anna Grodzka Wicemarszałkiem Sejmu - za czy przeciw? Jeśli macie ochotę posłuchać dyskusji, to zajrzyjcie tutaj.

Jedna ze słuchaczek powiedziała, że skoro na wystawie umieszcza się najładniejsze rzeczy, to i do prezydium Sejmu należy wybrać osoby o reprezentatywnym wyglądzie. I że pani Anna Grodzka sama powinna być na tyle samokrytyczna, by się usunąć. To kryterium może nie byłoby takie złe, jest paru brzydali wśród polityków, którzy niemożebnie mnie irytują...

Padło również trochę głosów, że dorobek tej kandydatki nie jest zbyt duży, więc funkcja jej się nie należy. A ciekawa jestem, co wypowiadający się wiedzą o dorobku innych Wicemarszałków Sejmu?

Jeden słuchacz powiedział, że on jest tolerancyjny, ale prosi w takim razie o to, by inni też byli, gdy zechce mówić na panią Annę Grodzką pan. To chyba mniej więcej taka sama tolerancja jak posła Niesiołowskiego, który wolałby, żeby homoseksualiści nie istnieli.

No i jeszcze z wypowiedzi jakiejś pani wynikało, że operacja zmiany płci Anny Grodzkiej została przez kogoś opłacona i że to nie był przypadek. Rozumiem, że to niby współczesna wersja dochodzenia do celu po trupach.

Ja chyba nie jestem tolerancyjna. Bo o ile Annę Grodzką szanuję i lubię za jej postawę, to powyższe wypowiedzi doprowadzają mnie do szału.

 

 

Moja ulubiona stacja radiowa

zona.oburzona

Dzisiaj moje ukochane radio nadaje z mojego ukochanego miasta. Niestety zaaferowana nową pracąZapraszamy do Trójki przeoczyłam, że to już dziś. Na szczęście ktoś przypomniał mi o dzisiejszej Liście Przebojów i zdążyłam popędzić na Rynek w samą porę, by poczuć świetną atmosferę. Dziennikarze spokojnie sobie stali, niezbyt wielki tłum ich otaczał, można było podejść, porozmawiać. Magda Jethon słuchała opowieści jakiejś słuchaczki, Michał Nogaś przekomarzał się, rozdając trójkowe torby w kolorze różowym. Wpadł mi jeszcze w oko Robert Kantereit. Wszystko na luzie i z dużą otwartością, a jednocześnie z klasą. Tak mi się właśnie Trójka kojarzy. Bardzo odpowiada mi podejście do życia, poczucie humoru i wartości promowane przez tę stację radiową. Przez swoje zapominalstwo nie włożyłam do torebki ani książki prezentowanej na zdjęciu, ani Nie wierzę w życie pozaradiowe napisanej przez Marka Niedźwieckiego, którą komuś pożyczyłam. Nie mogłam zatem zebrać autografów dziennikarzy, więc wyciągnęłam mój wszystkorobiący telefon i zaczęłam robić zdjęcia. Pstryknęłam na przykład takie:

Marek Niedźwiecki na wrocławskim Rynku

I wiecie co? Mam jeszcze jedno, tylko ja stoję obok! Zastanawiam się tylko, jak Marek Niedźwiecki to całe zamieszanie znosi. Ta refleksja nie bierze się znikąd. Czytałam wywiad z nim w Dużym Formacie GW, jego książkę i po tych lekturach mam wrażenie, że pan Marek najlepiej się czuje sam ze sobą i z radiem. A jednak dzielnie pozował do zdjęć, dawał autografy. Choć z pewnością celebrytą nie jest. I bardzo dobrze. A Wy czytaliście jego książkę lub blog? Co o tym sądzicie?

A na deser jubileuszowe dwuzłotówki - duża i mała.

trójkowe dwuzłotówki

Chyba już nie macie wątpliwości, że Trójka zajmuje dość istotne miejsce w życiu Żony Oburzonej.

© mój mąż mnie wkurza...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci