Menu

mój mąż mnie wkurza...

...bo-jak mawia moja ukochana Żonka Bronka-pochodzi od innej małpy. Zatem skończ jeść i nie pij, zawartość tego bloga grozi zakrztuszeniem.

Wpisy otagowane : media

Kto wybiera?

zona.oburzona

Demokratyczne wybory? Wolne wybory? Obywatele mają głos?

Dobry żart. Czy ktoś jeszcze wierzy w to, że to Polacy w najbliższą niedzielę zdecydują, kto dostanie najlepsze miejsce u koryta? Ja przestałam.

Wiecie, kto jest odpowiedzialny za wyniki sondaży, komu będziemy zawdzięczać wyniki wyborów? Kto steruje naszymi emocjami wobec wyborów, naszymi poglądami i decyzjami? Media. To dziennikarze wmówili nam, że poza dwoma przekupkami nikt więcej się nie liczy. To dziennikarze decydują, które wpadki poszczególnych polityków mają nas zniesmaczyć. To dziennikarze o jednych mówią częściej, o innych rzadziej. Na czym w naszym kraju polega niezależność mediów, skoro jedne nadają w porozumieniu z episkopatem, a inne zapraszają do studia w okresie kampanii urzędującą premierkę z wnuczkiem?

Debat nie oglądałam, ale je słuchałam z drugiego pokoju - Inspirator stosuje ostatnio perfidną formę przemocy domowej, polegającą na nieustannym niemalże oglądaniu TVN24. Po debacie pojawiły się na portalach pytania: kim jest Adrian Zandberg? I sugestie: jeśli nie wiesz, kim jest, zajrzyj tutaj, dowiesz się. Jak sądzę, nie tylko ja nie znałam tego pana. Ciekawe, że wcześniej jego nazwisko w mediach nie pojawiało się wcale. 

I jak tu z radością i satysfakcją wypełnić obywatelski obowiązek, skoro cała kampania jest farsą?

 

Mojsze i twojsze

zona.oburzona

Jest taka piosenka Kultu, ma już swoje lata, ale wciąż jest aktualna. Co prawda, tekst chyba odnosi do Berlina sprzed 1989 roku, ale ja nie mogę oprzeć się wrażeniu, że idealnie opisuje naszą polską rzeczywistość.

W zakresie obowiązków u mojego pracodawcy mam prowadzenie szkoleń. W ich trakcie moderuję dyskusje, podczas których padają sformułowania wszyscy ludzie... w każdej korporacji... nikt... Zapytać by się chciało o badania, statystyki lub inne dowody na tak radykalne stwierdzenia.

Kiedy Inspirator włącza pewien program, w którym dyskutują panowie politycy, ja zamykam oczy i widzę walkę psów. Biedne zwierzaki podjudza ktoś z twarzą prowadzącego program pana dziennikarza.

Odpalam internet, a tam list czytelnika-rowerzysty, list dziennikarza polemizujący z rowerzystą, następnie list polemizujący z polemiką i tak w kółko.

Być może łatwiej żyć, gdy się widzi tylko czerń i biel, a poglądy ma się tak sprecyzowane, że czuje się pewność co do największej nawet bzdury.Mnie na pewno nie jest łatwo znosić ciągłe kłótnie wokół siebie. Przestałam oglądać programy informacyjne, poprzestaję na krótkich wiadomościach w radiu. A jeśli już w jakiś sposób zostaję zmuszona do obejrzenia programu publicystycznego w telewizji, zaczynam mieć ochotę na płatki z mlekiem, bo czuję się jak Adaś Miauczyński podczas śniadania.

Dla mnie Dzień Świra to arcydzieło polskiej kinematografii. Tym bardziej to czuję, im mocniej ten film mnie uwiera.

Drobna różnica

zona.oburzona

Poranny rytuał: prysznic, kawa, słuchanie Trójki. Jak zawsze rano pojawia się jakiś temat przewodni, tym razem kwestia rekrutacji do przedszkoli. Po krótkim reportażu pojawiają się komentarze słuchaczy.

Jeden z nich pyta smsem, czy to w porządku, że dziecko dostaje dodatkowe punkty za siostrę lub brata w tym samym przedszkolu. Wiadomość przysłał samotny ojciec przedszkolaka, tak się mniej więcej słuchacz podpisał. Na to dziennikarz komentuje, że on jednak to kryterium jak najbardziej rozumie, bo jak mama odprowadzająca dwójkę dzieci do przedszkola miałaby chodzić do dwóch różnych placówek?

Widzicie to samo, co ja, czy jestem przewrażliwiona?

Znalezione w telefonie

zona.oburzona

Wiecie, jak to jest: coś Wam przeszkadza, ale irytacja, jaką to wzbudza, nie jest aż tak duża, by to smscoś usuwać z życia. Dla mnie czymś takim do tej pory były smsy z konkursami, sondami, czy zaproszeniami do skorzystania z usług wróżki (naprawdę ktoś się na to skusił?). Dotychczas jakoś sobie z tymi wiadomościami radziłam, kasowałam je i tyle. Dzisiaj moja cierpliwość się wyczerpała, wybieram się do operatora, by zablokowano możliwość wysyłania do mnie takich bzdetów. Zdjęcie nie jest fotomontażem, naprawdę taki sms otrzymałam...

Zastanawiam się, kto i dlaczego wpadł na pomysł, by na czymś takim zarabiać? Jak bardzo źle w głowie ma ten człowiek oraz wszyscy ci, którzy postanowili wziąć udział w takiej sondzie? Jak długo jeszcze temat mamy Madzi będzie eksploatowany przez media?

Nawiasem mówiąc, decyzja o tym, by posiedzenia Sądu w tej sprawie były jawne, jest dla mnie kompletnie niezrozumiała.

Nie lubię słuchać ludzi...

zona.oburzona

Jechałam dzisiaj samochodem koło południa, o tej porze w radiowej Trójce można posłuchać audycji Za, a nawet przeciw prowadzonej przez Kubę Strzyczkowskiego. Bardzo lubię tego dziennikarza, program mniej. Za bardzo się denerwuję, gdy słyszę niektóre opinie na antenie.

Dzisiejszy temat: Anna Grodzka Wicemarszałkiem Sejmu - za czy przeciw? Jeśli macie ochotę posłuchać dyskusji, to zajrzyjcie tutaj.

Jedna ze słuchaczek powiedziała, że skoro na wystawie umieszcza się najładniejsze rzeczy, to i do prezydium Sejmu należy wybrać osoby o reprezentatywnym wyglądzie. I że pani Anna Grodzka sama powinna być na tyle samokrytyczna, by się usunąć. To kryterium może nie byłoby takie złe, jest paru brzydali wśród polityków, którzy niemożebnie mnie irytują...

Padło również trochę głosów, że dorobek tej kandydatki nie jest zbyt duży, więc funkcja jej się nie należy. A ciekawa jestem, co wypowiadający się wiedzą o dorobku innych Wicemarszałków Sejmu?

Jeden słuchacz powiedział, że on jest tolerancyjny, ale prosi w takim razie o to, by inni też byli, gdy zechce mówić na panią Annę Grodzką pan. To chyba mniej więcej taka sama tolerancja jak posła Niesiołowskiego, który wolałby, żeby homoseksualiści nie istnieli.

No i jeszcze z wypowiedzi jakiejś pani wynikało, że operacja zmiany płci Anny Grodzkiej została przez kogoś opłacona i że to nie był przypadek. Rozumiem, że to niby współczesna wersja dochodzenia do celu po trupach.

Ja chyba nie jestem tolerancyjna. Bo o ile Annę Grodzką szanuję i lubię za jej postawę, to powyższe wypowiedzi doprowadzają mnie do szału.

 

 

© mój mąż mnie wkurza...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci