Menu

mój mąż mnie wkurza...

...bo-jak mawia moja ukochana Żonka Bronka-pochodzi od innej małpy. Zatem skończ jeść i nie pij, zawartość tego bloga grozi zakrztuszeniem.

Wpisy otagowane : reklama

Jeśli marzycie o wzruszeniu...

zona.oburzona

Nie wiem, kim jest John Lewis i zupełnie mnie to nie interesuje. Faktem  jest, że facet  (czy to aby na pewno jest  jakiś facet?) podarował mi  przecudne 2 minuty. Nie będę ukrywać  - poleciały łzy. Tak, wiem, jestem strasznie sentymentalna...

Punkt widzenia

zona.oburzona

Gawędziłam sobie ostatnio z psiapsiółką między innymi o wzruszających reklamach w telewizji. Najpierw wspomniałam, że przed każdym meczem na Euro 2012 w oczach miałam łzy, gdy Kuba Błaszczykowski mówił do zestresowanego dzieciaka bez ciebie nie idę. A potem wskazałam reklamę jednego z olbrzymich koncernów o wspieraniu mam. Wiecie na pewno, o którą mi chodzi. Pierwszy raz widziałam ją zresztą na którymś z blogów. W każdym bądź razie zachwycam się i wzruszam, a psiapsiółka na to: zwariowałaś?!

I wiecie co? Przekonała mnie! Teraz zupełnie inaczej na to patrzę.

Po pierwsze, żal mi się zrobiło tej dziewczynki, która jest po prostu wymęczona. I chociaż mam olbrzymi szacunek do sportowców i ich osiągnięć i wiem, że są to poświęcenia, dzięki którym ja się potem cieszę przed telewizorem jak głupia, to jednak trudno nie mieć wrażenia, że dziewczynka z reklamy ma smutne dzieciństwo.

A po drugie... gdzie jest tatuś? No gdzie?

Chyba wolałabym jednak promowanie Rodzicielstwa, a nie Macierzyństwa.

Tablica ogłoszeń

zona.oburzona

Nie sądziłam, że na moim mało ważnym blogasku pojawi się konieczność wpływania na zawartość wypowiedzi czytelników. A tu proszę, jednak znaleźli się jacyś naiwni użytkownicy internetu, którzy uznali, że można za pomocą komentarza do moich wpisów zwiększyć sprzedaż sprzętu AGD lub ilość klientów w pensjonacie. Nie chce mi się bawić w moderowanie komentarzy. Dopóki nie będzie mnie tu ktoś gównem obrzucał, nie widzę takiej potrzeby. Ale będę usuwać jakieś nędzne próby reklamowania się.

A tak swoją drogą, czy to naprawdę działa? Dla mnie to jednak żenujące zjawisko.

© mój mąż mnie wkurza...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci