Menu

mój mąż mnie wkurza...

...bo-jak mawia moja ukochana Żonka Bronka-pochodzi od innej małpy. Zatem skończ jeść i nie pij, zawartość tego bloga grozi zakrztuszeniem.

Wpisy otagowane : siatkowka

Cieszmy się!

zona.oburzona

Polska Mistrzem Świata. Kochani Siatkarze, dziękuję Wam za te kilka tygodni emocji. To był piękny i emocjonujący turniej.

SDC17821

 Tuż po zakończeniu meczu poskakaliśmy ze współkibicującymi w kole tak, jak nasi zawodnicy po zdobyciu punktu, następnie "zrobiliśmy Kamerun" (kto oglądał mecze, ten wie, o co chodzi), a potem wypiliśmy szampana. I ten szampański nastrój co prawda opada, ale jednak bardzo powolutku, jeszcze się utrzymuje. W pracy powiesiłam sobie na tablicy zdjęcie naszej drużyny. W domu nadal wisi flaga, a dopisek "mistrzowie" zrobił Inspirator. Z przyjemnością czytam wywiady, oglądam relacje i wiadomości.

Nie martwię się zupełnie tym, że stara gwardia odchodzi. Przecież są inni, młodzi i utalentowani, teraz nadchodzi ich czas. Nie dziwi mnie, że ci najbardziej zasłużeni dla naszej reprezentacji chcą odejść w blasku tego największego sukcesu. Nie ma co lamentować, tylko postawić na kolejne pokolenie.

A wiecie, że moja koleżanka z pracy nie obejrzała finału w proteście przeciwko temu, że Prezydent Polski wykorzystał całą sytuację do kampanii wyborczej? Bez komentarza.

Sprawdzony przepis

zona.oburzona
  • duża flaga, w sam raz do zasłonięcia połowy mebli
  • plakaty z dodatków do sportowych magazynów
  • koszulki w barwach narodowych
  • plastikowe łapki do klaskania, przywiezione z oglądanych na żywo meczy
  • kulki  do toalety w kolorach  narodowych (wiadomo, nie ma w trakcie meczu dobrego momentu na załatwianie potrzeb fizjologicznych  - niech i tam będzie jakiś akcent)
  • pół lodówki alkoholu i przekąski (na nerwy jedzenie najlepsze)
  • telewizor - dzisiaj już niekoniecznie z dostępem  do zakodowanych kanałów :)
  • narożnik
  • i najważniejsze - grupa znajomych, na równie z nami kochająca siatkówkę

Strefa kibica przygotowana. Jest wiara,  jest moc. Nasza drużyno, czekamy na widowisko!!!

SDC17783

 

Emocje kibica

zona.oburzona

stadion

Niedowierzanie: tyle ludzi w jednym miejscu, niemal wszyscy  ubrani w narodowe barwy. Stadion Narodowy w porównaniu z wrocławskim  widzianym z okien mieszkania wydaje się być olbrzymi. Trudno mi uwierzyć,  że jestem tu, by oglądać rozpoczęcie tak wielkiej imprezy sportowej.

Wzruszenie i to niejedno: podczas symbolicznego pożegnania Piotra Gruszki - zawodnika, jednego z moich ulubionych. Wciąż pamiętam, jak wiele wrażeń zapewnił choćby w 2009 podczas Mistrzostw Europy. Podczas prezentacji zawodników, którzy wyraźnie czuli się zaszokowani wrzawą. I to największe ze łzami w oczach, gdy wszyscy kibice śpiewali równiutko,  rytmicznie "Mazurka Dąbrowskiego".

Oburzenie: gdy podczas  prezentacji poszczególnych drużyn wygwizdano i wybuczano  Rosję. Co sportowcy winni polityce władz? Gdzie fair play, szacunek do przeciwnika?

Wstyd, bo znowu na takiej imprezie promujemy pseudo-artystów bazujących na najniższych i prostych instynktach.

Radość, że mecz wygrany, że świetna atmosfera, że w tłumie (mimo piwa sprzedawanego na stadionie) między ludźmi nic złego  się nie dzieje.

Ale chyba najwięcej jest złości. Powyższe emocje to ostatnia sobota. Z tego wszystkiego do dzisiaj  została właśnie złość, że przez decyzje o zakodowaniu siatkarskiego Mundialu, impreza stanie się niszowa. Ja mecze obejrzę,  ale tak wiele osób  w moim otoczeniu nie ma takiej możliwości, chyba, że w knajpie lub strefie kibica. Albo u nas - z tej okazji będziemy mieć trochę gości. Nie mogę się z tą decyzją pogodzić i wciąż mnie to boli. Jestem wkurzona na Polsat, ale nie tylko. Na  mundialu piłkarskim Polski nie było, wszystkie mecze gościły w TVP. Wiem, koszty byłyby ogromne. Ale może warto by było? Chociażby dla wizerunku?

 

Rozpoczęcie sezonu

zona.oburzona

Dzisiaj rozpoczyna się dla mnie szczególny sezon: siatkarze - reprezentanci Polski wybiegną na boisko, by rozegrać pierwszy w tym roku mecz w ramach turnieju o coś, a konkretnie o awans do przyszłorocznych Mistrzostw Europy.

Sezon jest szczególnie szczególny, bo w dodatku rozpoczyna się w moim mieście. Tutaj też siatkarze będą walczyli podczas tegorocznego Mundialu. Delicje dla fanki siatkówki, prawda?

Niestety świadomie odpuściłam sobie walkę o bilety. Drogie są i mało ich. Fundusze, którymi dysponuję, postanowiłam zainwestować w inaugurację Mundialu na Stadionie Narodowym. Czuję, że będzie to niesamowite widowisko, choć pewnie niewiele będzie widać. Ale ta atmosfera, gdy kilkadziesiąt tysięcy ludzi będzie śpiewało hymn... Nie mogę się już doczekać.

Dodatkowo uznałam, że mecz w Warszawie  to świetna okazja, by zabrać Inspiratora na wycieczkę pt. Pokochać Stolicę. Ciekawe, czy mi się to uda?

...bo mam syndrom odstawienia

zona.oburzona

Po prawie trzech tygodniach spędzanych nieustannie razem wróciliśmy dzisiaj do domu. Inspirator z poczucia obowiązku poszedł od razu po przyjeździe odwiedzić członka rodziny w potrzebie. Dramat przed telewizorem musiałam przeżywać sama, dopiero na końcówkę meczu Inspirator powrócił.

Zdążyłam się już tak przyzwyczaić, że te trzy godziny w samotności były trudne do zniesienia!

© mój mąż mnie wkurza...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci