Menu

mój mąż mnie wkurza...

...bo-jak mawia moja ukochana Żonka Bronka-pochodzi od innej małpy. Zatem skończ jeść i nie pij, zawartość tego bloga grozi zakrztuszeniem.

Wpisy otagowane : Pilka-reczna

Dobra zmiana

zona.oburzona

Kiedy śni Ci się, że Ryszard Petru karmi butelką Twoje dziecko, a rzeczniczka jego partii zabiera je na spacer do pobliskiego parku, to znak, że za często oglądasz TVN24. W moim przypadku za często robi to Inspirator. Ponoć głos naszej Premier usypia Córkonię, ale nawet ten argument nie jest w stanie mnie zachęcić. Tym bardziej, że spanie to czynność, z którą Córkonia nie ma absolutnie żadnego problemu. Tak, wiem, to cudowny egzemplarz.

Programy informacyjne wywołują różne uczucia.. Na szczęście jak co roku w styczniu zmieniamy kanał, by poczuć nieco inne emocje. Bywa, że również trudne i gwałtowne, a jednak zdecydowanie przyjemniejsze. Oto mistrzostwa rozgrywają szczypiorniści.

Gdyby Córkonia była większa pewnie byśmy siedzieli w trójkę na trybunach w krakowskiej hali. Ale jest malutka, więc grzecznie sobie śpi, a mamusia ogląda mecz, popijając bezalkoholowe piwo i co jakiś czas wznosząc jakiś niecenzuralny okrzyk. Na szczęście niania elektroniczna generuje tylko jednostronny przekaz.

Powodzenia chłopaki!

Emocji, wrażeń i odczuć gulasz

zona.oburzona

Gulasz to taka  potrawa, w której może być wszystko. Zwłaszcza w wersji warzywnej, którą ostatnio wybieram najczęściej. I jak  taki gulasz wygląda dzisiaj mój wieczór. Dominuje zmęczenie po weekendowej imprezie i towarzyskich spotkaniach - to wszystko na drugim końcu Polski. Jest  radość i wzruszenie, które towarzyszą mi zawsze, gdy oglądam naszych sportowców otrzymujących medale. No i napięcie, w którym wysłuchiwałam relacji radiowej w pociągu. Do tego niestety dokładają się obawy przed kolejnym tygodniem. Będzie długi, ciężki i trudny. Czekają mnie nierealizowane dotąd zadania, ważne wystąpienia, dużo  stresu... To taki stan, w którym nie mam   siły na chwytanie byka za rogi, raczej kombinuję, jak uniknąć tych wyzwań. Wiem, to nie jest racjonalne i efektywne myślenie. Ale dzisiaj nie stać mnie na nic więcej. Czuję, że  jutro obudzę się z potężnym deficytem snu. 

Ech. Niezbyt smaczny ten dzisiejszy gulasz jednak...  Łyżka dziegciu psuje mi wszystko. Myślcie o mnie ciepło w nadchodzących dniach!                  

Gramy z Katarem... dobrze, że nie z biegunką

zona.oburzona

Wybaczcie ten jakże prosty żart... Tak mi się jakoś wymyśliło, chociaż czuję, że gdybym weszła na demotywatory, czy jakąś inną tego typu stronę, to znalazłabym podobne dowcipy. Nie będę ukrywać, że nasi szczypiorniści - moja druga ulubiona drużyna tuż po siatkarzach - sprawili mi wczoraj ogromną niespodziankę. Wiem, wiem, powinnam bardziej wierzyć, ale jak, skoro Chorwacja to naprawdę mocny i niewygodny przeciwnik? Żałuję tylko, że nie mogłam tego oglądać, ale niestety, nieprzekładalne obowiązki zawodowe mi to uniemożliwiły. Za to jutro zasiądę i będę całym sercem kibicować.

Kilka lat temu zrobiłam to zdjęcie. To jeden z moich ulubionych zawodników tej drużyny, choć i do jego zmiennika czuję ogromną sympatię.

20120822_20.22.42

© mój mąż mnie wkurza...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci