Menu

mój mąż mnie wkurza...

...bo-jak mawia moja ukochana Żonka Bronka-pochodzi od innej małpy. Zatem skończ jeść i nie pij, zawartość tego bloga grozi zakrztuszeniem.

Wpisy otagowane : sonda

Punkt widzenia

zona.oburzona

Tak, jak przypuszczałam, więcej głosów otrzymał mąż - niedzielny sybaryta. Otrzymał również mój głos. A nawet dwa, bo korzystam z bloxa na dwóch urządzeniach i chciałam kontrolować wyniki. Oznacza to innymi słowy, że leniuszek jest bardziej irytującym typem od pracusia.

Jak się zapewne domyślacie, Inspirator lubi sobie niedzielę spędzić leniwie, ja zresztą też. I jest to fajne, o ile mieszkanie jest uporządkowane i wszystkie ważne sprawy załatwione. Jeśli nie, ja potrafię się za to wziąć. Inspirator w niedzielę dostaje syndromu dwóch lewych rąk i głębokiej niemocy.

Niedawno miałam możliwość obserwowania męża cudzego, który dzielnie spędza każdą wolną chwilę na pracy. Rozmarzyłam się, że wyślę tam w celach resocjalizacyjnych i reedukacyjnych Inspiratora. Właścicielka tegoż męża jednak niekoniecznie mnie rozumiała.

Tak, tak, stara prawda, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i tym razem znajduje zastosowanie.

I zgadzam się z Wami, najlepsze by było połączenie obydwu kategorii.

Ostatnie godziny

zona.oburzona

Kto jeszcze nie zdecydował, który Mąż jest trudniejszy we współżyciu i bardziej denerwujący, ma szansę na przedstawienie swojego punktu widzenia do północy. Na razie większość myśli podobnie jak ja...

Poszukuję odpowiedzi

zona.oburzona

Dawno nie było jakiejś zabawy, prawda? Zainspirowana weekendowymi obserwacjami stawiam Wam pewne pytanie i jestem bardzo ciekawa wyników. Sonda znajduje się w bocznej szpalcie po prawej stronie i będzie aktywna do soboty. Oczywiście zapraszam do dyskusji w komentarzach.

Ciekawe, czy jesteście w stanie udzielić odpowiedzi? Bo ja mam kłopot...

Ubaw po pachy

zona.oburzona

Dziękuję za oddane głosy. Mam nadzieję, że razem ze mną się pośmialiście, wspominając te stare  historie.

Od samego początku historia o nowych spodniach Mojego Męża była na czele głosowania i pierwszego miejsca już nie oddała. To był i mój faworyt. Myślę, że nie to zdumiewa, że Mąż na ostatnią chwilę zostawił sobie przygotowanie ciuchów, ale samo podejście do tego, co na siebie zakłada.

Nie wiem, jak to jest i o co w tym chodzi, ale podejście Mojego Męża do ubierania się generuje liczne konflikty, jak również wybuchy śmiechu. Pamiętam, jak kiedyś jedna z moich koleżanek powiedziała, że jedno zdarzenie wyleczyło ją raz na zawsze z myślenia, że jej facet będzie podchodził do ubierania się tak, jak ona. Otóż tenże facet przyjechał do niej po pracy, a że zajmował się bardzo ważnymi rzeczami w bardzo ważnej korporacji dla bardzo ważnych klientów, ubrany był w bardzo markowy i elegancki garnitur. Garnitur został zdjęty, powieszony i wraz ze świeżo uprasowaną koszulą przygotowany został na dzień następny. Do tego facet dołożył czyste skarpetki z dziurami na paluchach i bokserki z dziurami w kroku. Komentarz zbyteczny...

Ja chyba też muszę się wyleczyć.

Stówka

zona.oburzona

Tak z głupia frant policzyłam jakiś miesiąc temu zamieszczone tu przeze mnie wpisy i wyszło na to, że dobijam setki. Niby to niedużo, ale zważywszy na to, że kiedyś tam zakładałam opcję, że szybko mi się znudzi i bloga skasuję, to jednak na mnie samej robi wrażenie. Przerzuciłam pobieżnie zawartość bloga, o niektórych wpisach już zdążyłam zapomnieć... Celem uczczenia tej miłej okazji umieszczam z prawej strony kolejną sondę. Tym razem spróbujecie wybrać najzabawniejszy wpis na temat Mojego Męża. Z niektórych Waszych komentarzy wynika, że Mój Mąż wzbudza niekiedy pozytywne emocje, więc zamiast się wkurzać, dzisiaj się pośmiejemy.

Dokonałam subiektywnego wyboru i moje nominacje w kategorii "najlepszy ubaw po pachy" to:

1. Ja, Mój Mąż i jajka na miękko, czyli opis konfliktu, który wciąż i niezmiennie nas dzieli; Temu wpisowi zawdzięczam też trochę odwiedzin, metoda jedzenia jajka na miękko jednak wzbudza kontrowersje i internauci poszukują na ten temat informacji...

2. Mojego Męża orientacja w terenie, czyli przyczynek do dyskusji o typowo męskich mężczyznach i standardowo kobiecych kobietach;

3. Przygody Mojego Męża z kalendarzem, czyli o niepamięci do dat;

4. Zgubiona karta do bankomatu, czyli opowieść o tym, że szukać też trzeba umieć;

5. Nowe spodnie Mojego Męża, czyli historia o tym, że czasem warto zrobić coś szybciej;

6. Mój Mąż i opiekacz, czyli o tym, jak powstała pewna kłopotliwa kałuża;

7. Mój Mąż w kuchni, czyli potrawy - potwory;

No i jak? Która historia jest najzabawniejsza? Sonda będzie aktywna do końca przyszłego tygodnia. A potem zostanie w charakterze blogowej biżuterii...

© mój mąż mnie wkurza...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci